O autorze
Magdalena Sapińska, lat 39, rodowita Warszawianka

Posiadam dyplom licencjata z ekonomii oraz magistra z finansów na Uniwersytecie Warszawskim, ukończyłam także studia MBA.

Swoje długoletnie doświadczenie zdobywałam pracując w branży budowlanej i farmaceutycznej, gdzie piastowałam najwyższe stanowiska związane z finansami, w tym członka zarządu i członka rady nadzorczej.

Przez cztery lata prowadziłam również własną działalność gospodarczą (biuro rachunkowe i doradztwo finansowe). Jest to cenna wiedza w kontekście zmagań przedsiębiorcy z biurokracją państwową oraz niejasnymi przepisami.

Przez kilka lat byłam związana ze stowarzyszeniem Europejska Federacja Doradców Finansowych. Podejmowane działania miały na celu uregulowanie roli doradztwa finansowego oraz zwrócenie uwagi na nierzetelnych doradców, tzw. sprzedawców kredytów. Jako członek komisji ds. PR promowałam stowarzyszenie na arenie europejskiej.

W swoim dorobku zawodowym mam również współpracę z Gazetą Prawną. W roli eksperta
wypowiadałam się na tematy podatkowe.

Ostatnio kandydowałam do Sejmu RP z ramienia Nowoczesnej Ryszarda Petru.

Edukacja przedsiębiorczości w szkołach - teoria bez praktyki

https://pixabay.com/en/boy-portrait-smile-boy-school-286241/White77
Nowoczesne demokratyczne społeczeństwo charakteryzuje się tym, że jego obywatele na różne sposoby i w różnych sferach z życia realizują wolność praw. Im pełniejsza jest ich aktywność , tym pełniejsza demokracja.



Przedsiębiorczość jest postawą, która współdecyduje o życiowym powodzeniu jednostek, ale także o rozwoju społeczności i narodów. Pozycja każdego kraju w dużo większym stopniu zależy dziś od przedsiębiorczości jego obywateli niż od pozostałych czynników. Przedsiębiorcze społeczeństwa mają aktywny stosunek do stojących przed nimi wyzwań, potrafią przełamywać własne ograniczenia w dążeniu do celu we wszystkich dziedzinach życia, nie tylko w biznesie.
Czy zatem przedsiębiorczości można nauczyć? Czy jest ona raczej efektem wrodzonych predyspozycji? A może to siła, którą trzeba w człowieku obudzić?

Znane przysłowie mówi: czym skorupka za młody nasiąknie, tym na starość trąci. Z takiego założenia wychodzą ci, którzy promują edukację ekonomiczną wśród dzieci i młodzieży.
Stany Zjednoczone odrobiły lekcję z przedsiębiorczości. Dobrze z problematyką ekonomicznej edukacji poradziły sobie także kraje Europy Zachodniej i Północnej. Wzorem są kraje Skandynawskie, które osiągają bardzo wysokie poziomy, we wszystkich obszarach, nie tylko edukacji przedsiębiorczości ekonomicznej. No i takie kraje, gdzie gospodarka rynkowa działa od zawsze. Ale nie chodzi tylko o formalną edukację ekonomiczną, ale na integrowaniu wiedzy ekonomicznej w różnych treściach programowych.

Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym przedmiot przedsiębiorczość jest obowiązkowy na poziomie szkoły średniej. Pytanie czy ilość godzin jest wystarczająca. A co z praktyką? W naszym systemie edukacyjnym cele nauczania przedsiębiorczości są zdefiniowane zarówno w zakresie wiedzy (o ekonomii, finansach, rynku pracy, biznesie), postaw (np. rozwiązywanie problemów, kreatywność), jak i umiejętności (np. planowania czy pracy w grupie). Nauczyciele mają dostęp do przewodników i materiałów pomocniczych do lekcji przedsiębiorczości. Niestety, po pierwsze program nauki przedsiębiorczości pozostawia wiele do życzenia – te lekcje powinny nazywać się de facto ekonomią, gdyż uczą definicji, a nie kreowania pomysłów na biznes. Po drugie uczone są przez przeszkolonych nauczycieli np. WF-u bez doświadczenia w biznesie. Dlatego zajęcia nie zawsze zachęcają do aktywności, własnej inicjatywy, brania spraw w swoje ręce i zakładania własnych firm.

Badania naukowe dowodzą, że nie można nauczyć się przedsiębiorczości. Można wychowywać dla przedsiębiorczości, czyli kształtować odpowiednie postawy. Dzieci uczone od najmłodszych lat samodzielności, zaradności i odpowiedzialności mają o wiele większe szanse zostać przedsiębiorcami niż pozbawieni takiego wpływu w dzieciństwie absolwenci uczelni biznesowej. Im wcześniej, tym lepiej.

Uważam, że kształtowanie takich postaw należy rozpocząć w domu, dlatego drogie mamy (i ojcowie) uczmy nasze dzieci oszczędzania, zaradności, ciekawości, a przede wszystkim przystosowania się do zmieniających warunków zewnętrznych.
Trwa ładowanie komentarzy...